Co Dimo myśli o tym? Czasem sam się nad tym zastanawiam. Jestem Grekiem, a w Polsce mieszkam już od 10 lat. Na początku nie zakładałem, że zostanę tutaj tak długo. Życie zrobiło swoje.
Do Polski przyciągnęła mnie przede wszystkim ciekawość. Chciałem zobaczyć, jak wygląda codzienne życie w kraju, który znałem wcześniej głównie z opowieści. Szybko zauważyłem, że Polska i Grecja różnią się bardziej, niż myślałem.
W Grecji życie często toczy się wolniej. Ludzie długo siedzą przy kawie, dużo rozmawiają, spotykają się wieczorami. W Polsce na początku uderzyło mnie tempo. Ludzie mają plan, pracę, obowiązki i konkretne godziny. Dla Greka było to trochę dziwne, ale z czasem zacząłem to doceniać.
Spodobało mi się też to, że w Polsce wiele rzeczy po prostu działa przewidywalnie. Można coś zaplanować kilka tygodni wcześniej i jest spora szansa, że ten plan się nie zmieni. W Grecji podchodzimy do czasu bardziej swobodnie. Ma to swój urok, ale gdy pracujesz i układasz codzienne życie, polskie podejście bywa wygodne.
Oczywiście nie wszystko było łatwe. Pierwsza polska zima? Dla człowieka wychowanego w Grecji to było doświadczenie. Pamiętam też, jak szybko robiło się ciemno. O godzinie 16 miałem wrażenie, że dzień już się skończył.
Po 10 latach Polska jest dla mnie czymś więcej niż krajem, do którego kiedyś przyjechałem. Mam tutaj swoje miejsca, znajomych i zwykłe codzienne przyzwyczajenia. Nadal tęsknię za greckim morzem, jedzeniem i słońcem. Ale kiedy wracam z Grecji do Polski, też czuję, że wracam do siebie.
Dlaczego więc przeprowadziłem się do Polski? Na początku z ciekawości i przez okoliczności. Dlaczego zostałem? Bo z czasem zbudowałem tutaj swoje życie. I chyba właśnie to jest najprostsza odpowiedź.
